A jednak, kina nie było. Ale i tak uważam, że lepiej spędziłam tę niedzielę. <3 A dzisiaj poniedziałek, koniec weekendu. Masakra! Muszę popoprawiać wszystkie oceny, ale mi się nie chce. Teraz powinnam uczyć się na biologię, lecz wolę oglądać ukochane 'Dlaczego ja?'. Jakby to powiedziała pewna osoba 'Każdy ma inne hobby', tak, tak ja i moje hobby. Bez komentarza. Dzisiaj niby ciepło, lecz zimno. Raczej zimno. Czuję się niewyraźnie. I jestem głodna. O jaa. Właśnie mi się przypomniało, że powinnam zacząć robić takie coś na fizykę. Musze to zrobić. Bo jak nie, to będzie dopiero maskara. Ej, brzuch mnie boli. Szczerze mówiąc nie znajduję żadnych pozytywów z nadchodzącego tygodnia. Chociaż w piątek jest dzień dziecka. :D Może coś dostanę, a może nie. Rodzice mnie nie kochają .. z wzajemnością .. nieważne. Teraz mam ochotę iść spać. Taki jakiś senny dzień. Ej, zróbcie mi coś do jedzenia ! Bo mi się nie chce .. to trza zejść ze schodów, otworzyć lodówkę i coś sobie zrobić. Za daleko. A teraz lecę, może się czegoś nauczę, a może nie. Dzisiaj miałam iść tam gdzie miałam. Ale nie idę .. uff. Nie chcę się z nim spotykać. Nie mam zamiaru go widywać i niech tak zostanie. Co ja was tu męczę swoimi problemami. Już niedługo wakacje. Zapomnę o wszystkich problemach i zacznę od nowa. Lecę, lecę.
xoxo
Bezimienna
Że niby na zawsze .